Przyjrzyjmy się może w pierwszej kolejności tej wypowiedzi, która znajduje się w ewangelii Mateusza:
"A gdy wszedł król, aby przypatrzeć się gościom, ujrzał tam człowieka nie odzianego w szatę weselną. I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, nie mając szaty weselnej? A on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do ciemności zewnętrznej; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."
Mt. 22, 11-13
Odpowiedź na pytanie czym są owe "ciemności zewnętrzne" można uzyskać zadając pytanie w wyszukiwarce Google, ale powiem wam szczerze, że będzie to odpowiedź bardzo POWIERZCHOWNA, która tak naprawdę tylko w małej części wyjaśnia temat i mówi rzeczy, które jesteśmy w stanie sami się domyślić.
Oto odpowiedź, którą otrzymałem:
"Ciemności zewnętrzne (znane też jako „ciemność zewnętrzna”) to biblijne określenie oznaczające ostateczne oddzielenie od Boga, stan całkowitego odrzucenia, potępienia oraz duchowego i moralnego zagubienia.
W teologii pojęcie to funkcjonuje na dwa główne sposoby:
- Sąd ostateczny i potępienie: W Nowym Testamencie (m.in. w Ewangelii według św. Mateusza) jest to metafora oznaczająca wykluczenie z Królestwa Niebieskiego. Miejsce, gdzie przebywają osoby, które odrzuciły łaskę.
- Utrata przywilejów: W niektórych nurtach chrześcijańskich ciemności zewnętrzne nie oznaczają dosłownego piekła, lecz utratę nagrody i światła prawdy przez osoby wierzące, które okazały się niewierne.
Ciemnościom tym zawsze towarzyszy w Biblii określenie „płacz i zgrzytanie zębów”, co symbolizuje skrajny ból, rozpacz, żal z powodu zmarnowanej szansy oraz gniew. Z racji tego, że sam Bóg utożsamiany jest w chrześcijaństwie ze „światłością”, ciemność jest symbolem całkowitej nieobecności Stwórcy, a także oddzielenia od Jego miłości i społeczności."
Jak sami zauważyliście jest to odpowiedź powierzchowna, która zupełnie nie wyjaśnia tematu, a sugestia, że oznacza to "Miejsce, gdzie przebywają osoby, które odrzuciły łaskę" kompletnie nic nam nie mówi i pozostawia nas w punkcie wyjścia - dalej nic nie wiemy.
Wiele lat temu trafiłem na pewną koncepcję czym one są i kiedy zacząłem się nad tym głębiej zastanawiać i przemyślałem temat to doszedłem do wniosku, że to właśnie MUSI BYĆ TO. Nigdy więcej pomimo dużych starań, nigdzie się nie spotkałem z tą wersją i nawet już nie udało mi się ponownie odnaleźć tego miejsca w Internecie gdzie o tym było wspomniane - na długie lata po prostu zostało to w mojej głowie. I powiem wam tak - kiedy połączyłem tą teorię z moją dotychczasową wiedzą dotyczącą kosmosu czy może całego stworzonego przez Boga wszechświata to wszystko zaczęło mi pasować i stwierdziłem, że jest to jedyne i właściwe wytłumaczenie miejsca o nazwie "ciemności zewnętrzne" i myślę, że większość z was się z tym zgodzi.
A zatem przechodzimy do meritum.
Kluczowym fragmentem biblii od którego chciałbym zacząć jest pierwszy werset Księgi Rodzaju, w którym czytamy takie oto słowa: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię".
Werset ten pokazuje nam prawidłową kolejność, jaka miała miejsce przy stwarzaniu. W pierwszej kolejności Bóg stworzył NIEBO, a dopiero potem ZIEMIĘ. Niebo w moim zrozumieniu to oczywiście nie jest tylko i wyłącznie niebo, które z naszej perspektywy znamy i oglądamy my, czyli nie są to tylko i wyłącznie unoszące się chmury, które oglądamy, ale jest to całość stworzenia, którego dokonał Bóg czyli cały WSZECHŚWIAT (kosmos). Żeby stworzyć ziemię, Bóg musiał najpierw stworzyć odpowiednie miejsce, w którym mógłby ją umieścić czyli KOSMOS, który tak na marginesie - pomimo tego, że jest POTĘŻNY, ma swoje granice (to świadczy o potędze Boga!) W księdze Królewskiej czytamy, że jego stworzenie nie jest w stanie go ogarnąć - "Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?!" 1 Królewska 8, 27
I teraz moi drodzy, rzeczą logiczną się wydaje, że skoro Bóg stworzył wszechświat to z pewnością stworzył go w jakiejś istniejącej już wcześniej przestrzeni - musiał mieć miejsce, w którym mógł umieścić ten wszechświat i tak zrobił. Tak na marginesie według mnie ta przestrzeń jest nieskończona, nie posiada granic. Wiadomo, że kiedy Bóg już stworzył niebo, ziemię i człowieka na niej, ten okazał się mu nieposłuszny i zgrzeszył skutkiem czego było skażenie grzechem, powszechne zepsucie i nadchodząca śmierć, ale na tym plan Boga się nie kończył tylko zaczynał. Z kart biblii dowiadujemy się, że przyjdzie czas, że my zostaniemy wykupieni od naszych grzechów i następnie Bóg uczyni WSZYSTKO NOWYM.
W księdze Apokalipsy i księdze Izajasza czytamy informacje, że Bóg w odpowiednim czasie uczyni NOWE NIEBO I NOWĄ ZIEMIĘ.
"I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma".
Ap. 21,1
"Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu".
Iz. 65,17
Czyli oprócz tego, że ziemia zostanie odnowiona to odnowione będzie także niebo czyli cały WSZECHŚWIAT. I tutaj powoli zbliżamy się do końca. Moi drodzy, skoro Bóg odnowi cały wszechświat i ziemię i w całości będzie to jego Królestwo, to nie będzie w tym całym stworzeniu miejsca na nic nieczystego, tym bardziej na ludzi potępionych, którzy odrzucili ewangelię. Według Słowa Bożego zostaną oni oddzieleni od Boga i wyrzuceni w CIEMNOŚCI ZEWNĘTRZNE - czyli ZOSTANĄ USUNIĘCI POZA GRANICE STWORZONEGO I ODNOWIONEGO WSZECHŚWIATA, POZA KOSMOS, gdzie nie ma obecności Boga i jego światła!
TAM BĘDZIE PŁACZ I ZGRZYTANIE ZĘBÓW.
Mt. 22, 11-13
Pozdrawiam w Chrystusie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz